Kuchnie Świata – Pici all’Aglione

To danie jest wyjątkowe a pochodzi z przepięknej Toskanii. Jest proste i ma tylko kilka składników. Ale czyż nie o to chodzi w pysznej włoskiej kuchni? Prostota smakująca w wyjątkowy sposób?

Do roboty

Najpierw zaczynamy od zrobienia makaronu Pici, czyli słynnego toskańskiego przysmaku. Na 2 osoby bierzemy 200 gramów mąki Tippo 00. Dodajemy stopniowo wodę i zagniatamy ciasto. Kiedy będzie elastyczne i gładkie, kształtujemy kulę i odkładamy na pół godziny co najmniej, żeby nieco odpoczęło. Następnie rozwałkowujemy ciasto na placek grubości od 0,5- 1 cm. Tniemy go w paski szerokości około pół centymetra i rolujemy ręką na stolnicy. Ma powstać coś w rodzaju naprawdę grubego spaghetti. Takie Spaghetti x 3 – to właśnie makaron Pici. Gruby i konkretny, ale jednocześnie po ugotowaniu, delikatny i bardzo smaczny.

Powinno to wyglądać dokładnie tak, jak na zdjęciach wyżej. Makaron niech sobie odpoczywa. Musi nieco przeschnąć. A my bierzemy się za resztę przepisu…

Sos wyborny ale z charakterem

Do tego przepisu potrzebujemy około 6 dużych ząbków czosnku Aglione. To słynny i łagodny toskański czosnek. Jeśli go nie macie, to dobrze się sprawdzi również młody polski czosnek, ważne – musi być słodki a nie przeraźliwie ostry. Wybierzcie ten z dużymi ząbkami. Weźcie nawet 10 ząbków a następnie zetrzyjcie je na drobnej tarce. My mamy taką miniaturową malutką tareczkę, specjalnie przeznaczoną do czosnku i wygląda mega profesjonalnie😉.

Czosnek wrzucamy na patelnię z rozgrzaną oliwą. Ogień mały, żeby czosnek się nie przypalił, bo będzie gorzki. Przygotowujemy również passatę. W naszym przypadku mieliśmy świeże pomidory, przesmażone na oliwie i odsączone na sitku aby pozbyć się nadmiaru płynu. Można przetrzeć pomidory przez sito i dać czystą passatę bez pestek, ale ja je lubię i uważam, że to strata smaku. Więc poszły tak jak widzicie – po lekkim odsączeniu.

Podsmażamy czosnek kilka minut i dodajemy nasz sos pomidorowy, listek bazylii dla aromatu i lepszego smaku. Dodajemy około 50 ml białego wytrawnego wina. Około 1/4 szklanki. Wszystko dusi się na patelni, aż do połączenia w jeden gładziutki i pyszny sosik o wyraźnej dominacji czosnku.

Makaronik do wody

Makaron gotujemy w dużej ilości osolonej wody. Tylko pamiętajcie ma być lekko twardawy, jak mawiają Włosi al dente. Jeśli go rozgotujecie całe danie będzie do kitu. Jak widzicie makaron bez dodatku jaj, jest bardziej blady, nie tak żółty jak ten jajeczny, ale równie pyszny. I nie żałujcie soli. Makaron musi mieć smak. Nie patrzcie na ciśnienie, w końcu nie codziennie zajadacie się takim pysznym makaronem…

I na patelnię

Czyli wrzucamy makaron na naszą patelnię wypełnioną sosem. Po czym lekko i delikatnie mieszamy, aby makaron obtoczył się gęstym pomidorowo – czosnkowym sosem. Zobaczcie jak to się prezentuje już na patelni. Na górze widzicie odrobinę sera, świeżo startego. Może to być Parmezan, może być Pecorino Toscano, albo co tam po prostu lubicie😉. Ja jako wielbiciel serów, dodaje je zawsze i najlepiej w dużej ilości. Na talerzach będzie go znacznie więcej.

Można podawać…

To bardzo proste ale jakże wyborne toskańskie danie. A że później czuć od nas czosnkiem? Trudno. Najlepiej spożywać to w towarzystwie swojej drugiej połowy, bo wtedy obydwoje nawcinacie się czosnkowego sosu i nikomu nie będzie to przeszkadzać😉! Smacznego… i nie zapomnijcie o lampce dobrego wytrawnego wina. Idealne będzie schłodzone Pecorino, pasuje też Trebiano. Może być również sycylijskie Grillo. Co kto lubi, aby było wytrawne, dobre i koniecznie schłodzone…

Bazylia dla ozdoby mile widziana😉! U nas znalazła się też szczypta mocnego włoskiego pieprzu i trochę płatków chili. Dla naprawdę podkręcenia smaku. Jeśli nie lubicie zbyt ostrych dań, można to pominąć. My nigdy tego nie robimy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *