Hotel Excelsior Bay – są miejsca, z których naprawdę trudno wyjechać a ten hotel naprawdę podpasował nam od samego początku…
Są hotele, które traktujemy jak przystanek w podróży.
Przyjeżdżamy późnym popołudniem, śpimy, rano jemy śniadanie i ruszamy dalej. Po kilku dniach często nie pamiętamy nawet koloru ścian w pokoju. A są też takie miejsca, które sprawiają, że już podczas wymeldowania zaczynamy zastanawiać się, kiedy uda się tu wrócić.
Tak właśnie było z Hotel Excelsior Bay nad jeziorem Garda.
To miał być tylko jeden nocleg podczas naszej podróży przez Włochy. Jeden z wielu. Tymczasem już po kilku minutach wiedzieliśmy, że trafiliśmy do miejsca z wyjątkowym klimatem.
Po wjeździe na górny parking bez problemu znaleźliśmy miejsce dla naszej Tesli. Sam parking jest wygodnie położony, a do recepcji zjeżdża się windą. Meldunek przebiegł błyskawicznie, ale wydarzyło się coś, co od razu pokazało nam, że w tym hotelu goście są naprawdę ważni.


A właściwie… nie tylko goście.
Za wysokim kontuarem recepcji siedziała uśmiechnięta recepcjonistka. Do dziś nie wiemy, jakim cudem zauważyła naszego Leona – yorka ważącego niewiele ponad trzy kilogramy. Wystarczył jeden rzut oka, szeroki uśmiech i już po chwili z szuflady wyciągnęła elegancko przewiązaną kokardką paczuszkę psich smaczków.
To drobiazg.
Ale właśnie z takich drobiazgów budują się wspomnienia.
Kiedy później otworzyłem paczuszkę w pokoju i podałem Leonowi małe kosteczki przypominające przysmaki z kreskówek Disneya, dosłownie oszalał ze szczęścia. Skakał po łóżku jak szczeniak, choć przecież swoje podróżnicze doświadczenie już ma.


I to naprawdę spore.
Leon przejechał z nami już blisko 100 tysięcy kilometrów po Europie, odwiedzając dziesiątki hoteli i podróżując wyłącznie samochodami elektrycznymi. Można więc powiedzieć, że jest całkiem wymagającym psim recenzentem.
Tutaj czuł się jak u siebie.
Zresztą nie tylko on.
Podczas każdego spaceru ktoś zatrzymywał się, żeby go pogłaskać. Uśmiechy, krótkie rozmowy, zainteresowanie. Widać było, że psy są tutaj naprawdę mile widziane, a nie jedynie tolerowane.


To dla nas ogromna wartość.
Sam pokój nie należał do największych, ale w tym przypadku metraż schodził na dalszy plan
Bo wystarczyło wyjść na balkon.


Przed nami rozciągał się widok na jezioro Garda, jedno z tych miejsc, które trudno opisać zdjęciami. Woda delikatnie falowała, promienie kwietniowego słońca odbijały się od tafli jeziora, a termometr pokazywał aż 27°C, mimo że był dopiero drugi tydzień kwietnia.
Na balkonie stały dwa wygodne krzesła.
To wystarczyło.
Usiedliśmy z żoną, zamówiliśmy Aperola z hotelowego baru i przez dłuższą chwilę po prostu patrzyliśmy na jezioro. Smakował wyjątkowo, szczególnie kiedy słońce zaczęło chować się za horyzontem.


Może dlatego, że kosztował rozsądne 8 euro, a może dlatego, że wszystko wokół tworzyło atmosferę prawdziwego włoskiego dolce vita. Czasami trudno powiedzieć, co dokładnie sprawia, że zwykły drink staje się jednym z najmilszych wspomnień całej podróży.
Tutaj właśnie tak było.
Pokój…
Pokój był bardzo czysty, podobnie jak łazienka. Łóżko wygodne i na tyle komfortowe, że po całym dniu zwiedzania zasnęliśmy praktycznie od razu. Było też małe biurko i telewizor, którego jednak z oczywistych względów nie oglądaliśmy. Mając taki balkon z takim widokiem, po prostu szkoda czasu na to aby gapić się w TV. Siedzi się na krześle, w rękach trzyma się coś dobrze schłodzonego do picia😉, i patrzy się na ten piękny widok. Jezioro, góry, słońce i… spokój. Wszechogarniająca cisza, bez hałasu miliona turystów. Bez hałaśliwej muzyki. Może w szczycie sezonu jest tu inaczej, ale kwiecień wydaje się idealnym miesiącem aby odwiedzić Gardę, jej atrakcje i bez wątpienia ten właśnie hotel.


Łazienka czysta i funkcjonalna
Zero zastrzeżeń. Zawsze zwracamy uwagę na czystość i na to jak wygodnie korzysta się z łazienki w hotelu. Tu mimo niewielkich rozmiarów, funkcjonalność była naprawdę ok. Czystość również. Nie mamy więc żadnych zastrzeżeń.


Rano czekało na nas śniadanie
I znów nie było rozczarowania. Świeże pieczywo, dobre sery, wędliny, owoce, aromatyczna kawa i coś, co od razu zwróciło naszą uwagę.



Kieliszki z musującym winem😉! Moja żona mogła rozpocząć dzień od włoskich bąbelków, ja – jako kierowca – musiałem pozostać wierny kawie. Nie to żebym narzekał. Była naprawdę bardzo dobra. Do tego świeże truskawki, które idealnie komponowały się z porannym słońcem wpadającym przez ogromne okna restauracji, no i z bąbelkami oczywiście.


Takie śniadania sprawiają, że człowiek nigdzie się nie spieszy. I właśnie to jest największą zaletą tego hotelu. On zmienia tempo podróży. Zamiast myśleć o kolejnych kilometrach, zaczynasz zastanawiać się, czy naprawdę warto już wyjeżdżać. Ten widok przy śniadaniu… truskawki, bąbelki, kawa. To skutecznie zatrzymuje cię na restauracyjnym krześle, nieco dłużej niż pierwotnie planujesz…
My wyjeżdżaliśmy z lekkim niedosytem. Nie dlatego, że czegoś zabrakło. Wręcz przeciwnie. Po prostu chcieliśmy zostać jeszcze dzień lub dwa. Usiąść ponownie na balkonie z widokiem na Gardę. Zamówić kolejnego Aperola. Pójść z Leonem na spacer wzdłuż jeziora. I przez chwilę zapomnieć, że przed nami jeszcze setki kilometrów.
Śniadanie składało się również z drugiej części. Pierwszą zjadam zawsze na słono. Druga to włoskie słodkości i owoce. I dodatkowa duża ilość kawy z hotelowego ekspresu. To idealne połączenie daje energię na wiekszą część nadchodzącego dnia.


Ten hotel zostanie na długo w naszej pamięci. Dlaczego? Bo było tu wszystko czego można oczekiwać. Ale były też ekstra dodatki. Mniejsze lub większe ale wszystkie bardzo miłe. Smaczki dla Leona, piękny widok w cenie, wyborny i niedrogi Aperol… oraz święty spokój i cisza. A to jest akurat bezcenne w dzisiejszym zagonionym świecie.
Musimy tu wrócić… bezapelacyjnie. Może nie na tydzień czy dwa, ale chociaż na 3-4 dni. Tak żeby naładować baterie i nieco się wyciszyć. I pewnie znów w kwietniu lub maju, bo później może być różnie.
Ocena EuroEVTrips: ⭐⭐⭐⭐⭐ 9,5/10
Największe plusy:
- spektakularny widok na jezioro Garda,
- wyjątkowo przyjazny psom personel,
- bardzo miła i profesjonalna obsługa,
- czyste i komfortowe pokoje,
- świetne śniadania,
- wygodny parking,
- doskonała lokalizacja,
- Aperol na balkonie smakuje tutaj wyjątkowo.
Lokalizacja: Garda, Wenecja Euganejska, Włochy
Hotel: Excelsior Bay
Strona hotelu: https://www.hotelexcelsiorbay.com/



