Liguria – kraina włoskich przebojów, część 1 – droga

Ten region niestety traktowaliśmy nieco po macoszemu. Przejazdem, tranzytem, przy okazji… Nigdy nie zaczepiliśmy się tutaj na dłużej. A powiem Wam, że zdecydowanie warto… Jak zwykle ruszamy z naszej europejskiej bramy do świata. Czyli z Krakowa. Gdzie dzień wcześniej dotarliśmy…










